wtorek, 27 stycznia 2015

Konkurs - wygraj designerskie krzesło DSW marki Voga (w wybranym przez siebie kolorze)

Konkurs  - wygraj designerskie krzesło DSW marki Voga


Zapraszam Was do konkursu, w którym do wygrania jest designerskie krzesło DSW marki Voga ! Sponsorem nagród jest marka Voga.com, sklep internetowy pełen unikatowych mebli i dodatków inspirowanych projektami największych designerów m.in. Charles Eames, Mies Van DER Rohe czy Eero Aarnio. Zadanie konkursowe jest bardzo proste, wystarczy wejść na stronę sklepu Voga.com, wybrać mebel, który chcielibyście mieć i uzasadnić dlaczego – wszystko to należy umieścić w komentarzu do postu konkursowego. Wyjaśnienie musi być na tyle ciekawe, by  zasłużyło na główną nagrodę !


Konkurs  - wygraj designerskie krzesło DSW marki Voga


Warunki gry:
- należy polubić fanpage na portalu Facebook organizatora konkursu - bloga „Codziennie SzczyptaDesignu”
Oraz marki Voga.com 
- odpowiedzieć na pytanie jaki meble z oferty sklepu Voga.com, chcielibyście posidać w soim domu i uzasadnić dlaczego – wszystko to umieścić w komentarzu pod tym postem. Komentować ten post może każdy, więc nie martwcie się, że nie jesteście użytkownikami bloggera
- do wygrania designerskie krzesło DSW marki Voga

Na zgłoszenia czekamy do 10 lutego 2015 r.

Konkurs  - wygraj designerskie krzesło DSW marki Voga

REGULAMIN KONKURSU


POSTANOWIENIA OGÓLNE

1.Konkurs organizowany jest pod nazwą „Konkurs  - wygraj designerskie krzesło DSW marki Voga” Organizatorem konkursu jest właściciel treści na blogu „Codziennie Szczypta Designu” znajdujący się na stronie http://everydaydesignforlife.blogspot.com/ zwany dalej „Codziennie Szczypta Designu”

UCZESTNICY I ZGŁOSZENIA DO KONKURSU

1. Uczestnikami konkursu mogą zostać osoby zamieszkałe na terytorium Polski, które pod wskazanym postem  odpowiedzą na pytanie „jaki meble z oferty sklepu Voga.com, chcieliby posiadać i ciekawie uzasadnią dlaczego”
2. Każdy uczestnik może zgłosić do konkursu jeden komentarz z uzasadnieniem.
3. Zgłoszenia w komentarzu do wpisu konkursowego należy umieszczać do 10 lutego 2015r.
4. Warunkiem przystąpienia do konkursu jest polubienie stron fanpage na portalu Facebook organizatora https://www.facebook.com/pages/Codziennie-szczypta-designu-blog-wn%C4%99trza-design-aran%C5%BCacje-inspiracje/193721660816180 i sponsora nagrody https://www.facebook.com/pages/VOGA-Polska/1514345318831558?fref=ts
5. Osoba zgłaszająca swój udział w konkursie akceptuje wszystkie postanowienia niniejszego regulaminu oraz jednocześnie oświadcza, że zgadza się również na publikację i przetwarzanie swoich danych osobowych - Imienia i Nazwiska. Dane osobowe będą przetwarzane w celach związanych z Konkursem, tj. w celu wyłonienia Zwycięzcy, w celach związanych z realizacją Konkursu i wydania nagród oraz przesłania wiadomości e-mailowych Zwycięzcy


FORMA KONKURSU I SPOSÓB WYŁONIENIA ZWYCIĘZCÓW

1. Zgłoszenia do konkursu spełniające wymogi określone powyżej przyjmowane są do 10 lutego 2015 r. Po tym czasie osoba prowadząca bloga „Codziennie Szczypta Designu” wybierze zwycięski wpis - komentarz wybrany zostanie według subiektywnej oceny, oceniając przy tym niekonwencjonalne spojrzenie oraz indywidualizm.
2. Laureat konkursu zostanie ogłoszony 12 lutego 2015 r.

CZAS TRWANIA KONKURSU:

Konkurs trwa do 12 lutego 2015 roku, a wyniki konkursu zostaną opublikowane na stronie oraz profilu bloga „Codziennie Szczypta Designu” 12 lutego 2015 roku.

NAGRODY:

Nagroda główna – designerskie krzesło DSW marki Voga.com  w wybranym przez Laureata kolorze ! Wysyłana przez Sponsora przesyłką międzynarodową, więc czas oczekiwania wynosi kilka tygodni.

POSTANOWIENIA KOŃCOWE

Organizator Konkursu zastrzega sobie prawo do zmiany postanowień niniejszego Regulaminu, w szczególności zmian terminów poszczególnych czynności związanych z przeprowadzeniem konkursu.


Zapraszam na stronę Voga.com. Zobaczcie jakie designerskie przedmioty możecie tam zakupić i napiszcie komentarz ! Czekam na Wasze zgłoszenia !



http://www.voga.com/pl/?utm_source=blogger&utm_medium=affiliation&utm_campaign=everydaydesignforlife

53 komentarze:

  1. KONKURS VOGA: Mój wybór padł na fotel Barcelona (http://www.voga.com/pl/designerskie-krzesla/fotel-barcelona.html). Już nie pamiętam kiedy po raz pierwszy go zobaczyłam, było to dawno temu. Kojarzył mi się zawsze z klasą, smakiem i czymś ekskluzywnym :) ale jednocześnie doskonale pasującym do zwariowanego, artystycznego wnętrza bo takie lubię. Ujęła mnie jego prostota, bo dla mnie najbardziej dizajner-ska ;) jest prosta forma a taką ma właśnie Barcelona :) żałuję jedynie że nadal jest poza moim zasięgiem, może kiedyś :)
    P.S krzesło DSW jest również fantastyczne, znalazł swoje miejsce w planowanym przeze mnie tego rocznym remoncie :)
    Pozdrawiam Justyna

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgłaszam się!
    wybieram tę oto designerską lampę: http://www.voga.com/pl/designerskie-lampy-oswietlenie/panton-globe-lamp.html

    Jestem typowym nerdem (może nie całkiem typowym bo- dziewczyną:) kochającym naukę, technikę, gadżety. Wolącą czytać magazyn "Focus" i "Wiedza i życie" niż książki o wampirach;p Ta lampa zachwyciła mnie od pierwszego wejrzenia: istne cudeńko przypomina mi ryciny maszyn na pergaminach Leonarda Da Vinci albo jakiś futurystyczny mechanizm. Byłoby wspaniale mieć tę lampę w swoim pokoju, przy jej blasku czytać książki, rysować...ach rozmarzyłam się:)
    Pozdrawiam serdecznie! Patrycja
    ps. lubię oba profile na fb jako Patrycja Filipowicz

    OdpowiedzUsuń
  3. ten fotel to szczyt moich marzen ; http://www.voga.com/pl/designerskie-krzesla/fotele/fotel-2204-wing.html

    Najchetniej w swiecie, wymienilabym wszystkie meble w salonie - te ktore mam sa juz stare i zniszczone... Pamietaja niejedna kaszke, jogurt i tarta marchewke... wiele przeszly...
    szanuje je, wiec uwazam ze ze zasluzyly na wieczy spoczynek na moim nieistniejacym jeszcze siedlisku (szukam idealnego domku na wsi). Tam dokoncza swoj zywot, a tu... tymczasem... ten piekny fotel zapieral by dech w piersiach moim gosicom:) I mnie samej tez...

    no ale ale... krzeslo ze zdjec to rowniez moje marzenie, bo to ktore mam przy biurku samo prosi sie o zastepstwo...Dziwie sie ze jescze stad nie ucieklo.

    Biore udzial i mocno trzymam za siebie kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim marzeniem jest Fotel 670 Charlesa i Ray Eamesów. Wyobrażam sobie go w mojej małej biblioteczce, gdzie mogłabym zaszywać się na długie zimowe wieczory z kubkiem gorącej herbaty i książką w dłoni. Sam fotel kojarzy mi się ze szczyptą luksusu w nowoczesnym wydaniu. To fotel w którym mogłabym się schować przed całym światem.
    Pozdrawiam
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  5. A jak... Aalto, B... jak... S... jak Same marzenia! W pierwszym amoku zapragnęłam absolutnie wszystkiego! Mój boże - ikony! Potem, kiedy opadły pierwsze najgorętsze emocje i przestałam się czuć jak pięciolatka odpakowująca prezenty - zaczęłam zadawać sobie pytania... Czy pragnęłabym mieć w domu krzesło, którego prototyp wyświetlam i omawiam z moimi uczniami? Czy wybrałabym leżankę, na której pokazanie nie starcza już czasu, a jest równie, jeśli nie bardziej przełomowa? A może Fotel Barcelona, który zadałam do rozpoznania na teście wiedzy ;)? Czy gdybym wybrała pewną nieprawdopodobną lampkę - mój wybór pochwaliłby Deyan Sudjic? Ostatecznie, oddycham głęboko i postanawiam iść za głosem serca i sentymentu - Alvar Aalto i Lampa Wisząca Beehive Artek A331 ! Dlaczego? Aalto był moim pierwszym zetknięciem z designem, kiedy jeszcze nie do końca znałam znaczenie tego słowa na "D". Ach...Artek i moja pierwsza wizyta w Finlandii! Pierwsza prawdziwie "dorosła" podróż, lukrecjowe cukierki i odwiedziny w sklepie z nieprawdopodobnie zaprojektowanymi przedmiotami. To było wówczas objawienie! Nie wiedziałam wcześniej, że o przedmiotach można myśleć w ten sposób, że można wydobywać ich dusze, konstruować czy nadawać im charakter, który zdominuje całe wnętrze. Odkrycie, że oprócz funkcji użytkowej liczy się także forma, było dla mnie, dziewczyny spod znaku niewygodnej wersalki i olbrzymiej meblościanki oraz siermiężnych taboretów, prawdziwym przełomem! To było także muśnięcie innego świata, do którego warto aspirować i dążyć. Wyszłam ze sklepu przyrzekając sobie solennie, że kiedyś będzie mnie stać na upatrzone w nim przedmioty. Potem zmodyfikowałam przyrzeczenie - wymarzyłam sobie dom zaprojektowany przez Aalto! Albo chociaż wycieczkę śladami tego fińskiego architekta! I choć obietnice wciąż czekają na realizację to Artek zapoczątkował i podsycił moją miłość i ciekawość przedmiotów oraz zmianę sposobu myślenia o architekturze... Zaczęłam poszukiwać, czytać, uruchomiłam wyobraźnię, zaczęłam się zastanawiać: po co? jak? dlaczego? Daleko mi jeszcze do znawcy, ale z czułością i ciekawością powolutku poznaję język przedmiotów! Lampa byłaby dla mnie połączeniem wartości użytkowej i ogromnego ładunku sentymentu! Nie wiem co na to moderniści, ale trudno ;) A DSW? Myśl, że mogłoby się znaleźć w moim wnętrzu nie daje mi spać!
    Pozdrowienia
    Paulina luczak.paulina.hs@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za ten konkurs, i dziękuję za możliwość poznania tego sklepu. Projektanci z najwyższej półki zebrani w jednym miejscu gdzie można w przystępnych cenach zakupić ich ponadczasowe projekty. Tego szukałam....jako artystyczna dusza, kompletująca wystrój swojego miejsca bytowania od dłuższego czasu wyszukuje przedmioty które mnie odzwierciedlają. Czasem robię je same, ale czasem się nie da. Z kolekcji sklepu wybrałam fotel Egg Chair za to że jak w kokonie można w nim zasiąść w objęciach miłej w dotyku tkaninie i przez chwile się zatrzymać. Bo czasem wystarczy tylko usiąść aby świat wokół nas wydawał się nam piękniejszy...W końcu meble nie tylko mają być praktycznie, mają też koić nasze dusze:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cóż, trafił mi się egzemplarz modernistyczny. Dawniej nie przywiązywałam do tego aż takiej wagi, ale dziś już wiem, że liczy się tylko modernizm - proste formy, elegancki styl, nadmiar minimalizmu i bieli. Le Corbusier, którego nazwisko w naszym domu wymawiane jest z nabożną czcią, byłby z nas dumny, naprawdę. A we mnie mimo wieku już chyba na zawsze będzie tkwiła mała księżniczka - i marzy mi się odrobina księżniczkowatości, nawet w tak minimalistycznym i dostojnym wnętrzu. Potrzebujemy radości, funu, blingu. Stąd lampa Fun, która zaspokaja wszystkie moje dziewczyńskie i niemodernistyczne potrzeby. Myślę, że razem stworzymy naprawdę piękną parę :)

    Pozdrawiam gorąco,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  8. Od niedawna interesuję się designem wnętrz, wcześniej pociągała mnie moda, podróże, książka...teraz najbardziej ekscytuję się wizytą w sklepie wnętrzarskim, inspiruję się niekonwencjonalnymi połaczeniami i szukam własnego sposoby wyrażenia się poprzez wnętrze. Uwielbiam eklektyzm, w moim wnętrzu pojawiają się nowe trendy, które łączę z pamiątkami rodzinnymi i przedmiotami z duszą...i właśnie przed takim wyzwaniem postawił mnie piękny rodzinny stół, który dostałam od rodziców jako bezcenną pamiątkę z rodzinnego domu mojego taty..a wraz z nim pomysł aby dla równowagi pojawił się relikt współczesny i tutaj bezcenne są propozycje VOGA, a szczególnie krzesła Verner Panton które intrygują, przyciągają uwagę, inspirują gości do zmiany myślenia, zupełnie jak po wizycie w galerii sztuki:) Mam pomysł, aby połączyć różne krzesła zupełnie jak różne charaktrery rodzinne zgromadzone wokół nestora roda...stołu...
    Kasia bijou77@buziaczek.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Fotel Egg Chair Arne Jacobsen jest idealny. Usiąść w nim, zamknąć oczy i przenieść się do świata moich ukochanych filmów z Audrey Hepburn, szczególnie "Sabriny". Właśnie z tym kojarzy mi się ten piękny, wygodny fotel. Takie fotele powinny być w małych kinach, pozwalają dać się wchłonąć magii kina, a nie zapaść w miekki pluszcz kinowych sal, przy bólu kręgosłupa. Ten fotel to klasyka, skromna, ale uniwersalna.
    Pozdrawiam serdecznie
    Bogumiła
    Bemeraude@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgłaszam się!!!
    O tym krześle marzę od dawna, a teraz zwłaszcza, że w niedługo będę urządzać swój pierwszy dom, krzesło to jak najbardziej by mi się przydało! Do biurka, do toaletki, do stołu w jadani:)
    Jakie meble widzę w swoim przyszłym domu? Jest ich bardzo wiele. Zacznijmy od fotela: http://www.voga.com/pl/designerskie-krzesla/fotele/fotel-pelican.html, najlepiej w dwóch egzemplarzach by mąż się nie smucił:) i w kolorze szarym, do salonu pasowałaby również ta oto pozycja: http://www.voga.com/pl/nowosci/172-pendant-lamp.html, biała lampa jak znalazł w moim salonie! a do sypialnie najchętniej przygarnełabym te oto szafeczki, znów dwie rzecz jasna: http://www.voga.com/pl/designerskie-akcesoria-do-domu/design-przechowywanie/componilli-2-round.html
    Zaś w jadalni widziałabym taki stół: http://www.voga.com/pl/designerskie-stoly/stoly-do-jadalni/ch327-dining-table.html a do niego białe krzesełka. No i Figurka House Bird to jest dopiero coś!
    Trzymam kciuki!
    Pozdrawiam
    A na fb lubię jako Hanna Mocarska

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawe rozwiazania. podoba mi się

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdybym tych krzesel jeszcze nie miala u siebie na pewno wzielabym udzial w konkursie! Powodzonka!

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak tylko zobaczyłam ten konkurs serce od razu zabiło mi mocniej! Do wygrania moje wymarzone krzesło :)
    Więc nie będzie to zaskoczeniem, że odpowiedz na konkursowe pytanie brzmi: krzesło DWS marki Voga.
    Moje marzenie z obrazka z ładnego magazynu wnętrzarskiego, które może kiedyś się spełni (Hmm... w tym zdaniu obok nie podobają mi się dwa słowa - MOŻE i KIEDYŚ... - no właśnie :P).
    Krzesełko jest przepiękne: minimalistyczne (co po prostu KOCHAM!), zgrabne i lekkie w odbiorze. Łączy w sobie moje trzy ulubione aspekty wnętrzarskie: biel (bo w takim kolorze bym je najchętniej widziała), drewno i metal <3 Już widzę oczyma wyobraźni jak na nim siedzę i popijam kawę przy porannym przeglądzie prasy/przy biurko tworzę jakiś mega projekt i realizuje 1 z 1000 myśli na minutę/piszę lub po prostu się relaksuję. Oj, już ja bym się nim zaopiekował ;) Do kompletu skołowałabym mu jakieś cieplutkie futerko narzutkę, żeby bidulek nie zmarzł i jakąś miękką poduchę, aby go "szanowna" (moja ub czyjaś inna) za bardzo nie wyeksploatowała :P
    A jak na razie (niestety :() pod względem cenowym pozostaje ono dla mnie w strefie marzeń... No cóż zawsze można sobie powzdychać do zdjęcia na stronie producenta :D

    Pozdrawiam serdecznie i melduję, że profile na FB już zalajkowane ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dom...Dom jest jak żywa istota, jak najlepszy przyjaciel, towarzysz (codziennego) życia, w objęciach którego zawsze można się schronić w razie potrzeby...
    Dom dla każdego z nas powinien być azylem, do którego wracamy po całym dniu walki by odzyskać siły :) Dlatego właśnie wybrałam dla siebie (i reszty domowników) Lampę Arco, która po pierwsze zachwyca formą, a po drugie...wyobrażeniami o tym, jak wyglądałyby cudowne wieczory spędzone w jej towarzystwie.
    Zawsze marzyła mi się właśnie taka, podłogowa lampa, która z ciekawością zerkałaby zza kanapy co czytam wieczorami, razem ze mna śledziła losy serialowych bohaterek i podsłuchiwała najintymniejsze rozmowy z mężem...Patrzyłaby z góry na planszówkowe rozgrywki z dzieciakami, rzucając przy okazji trochę światła na to, kto tym razem odważył się oszukiwać, i co najważniejsze - czyniłaby mój salon (ten wymarzony, któy ma dopiero fundamenty) przytulnym, zapraszającym i ciepłym...
    pozdrawiam, kasia, kasia@alefajnie.pl (na fb jako katarzyna S. L.)

    OdpowiedzUsuń
  15. Każdy chce mieć swój kąt. I nawet jak masz dom to szukasz w nim tego ukochanego miejsca gdzie odpływasz, marzysz, czytasz, słuchasz. Ja wciąż to nasze gniazdo organizuję i marzę o takim zakątku gdzie będzie tylko ON i ja. On czyli Fotel Egg Chair. Klasyka gatunku. Od lat wzdycham do niego przeglądając różne aranżacje. I ma być szary aby niczym tego piękna nie przesłonić. DO tego puste poddasze, które w końcu zaadaptuję. Książką, kubek herbaty i niech ta chwila trwa....
    Och rozmarzyłam się ale co tam tylko marzenia pchają nas do przodu

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajne krzesła. Moja siostra wymieniła ostatnio popularne tulipany na właśnie taki wzór i od razu jej kuchnia wygląda ciekawiej!

    OdpowiedzUsuń
  17. Cześć!
    Mój wybór padł na krzesło J39 duńskiego projektanta ( http://www.voga.com/pl/designerzy/borge-mogensen/krzeslo-j39.html ). Jest drewniane, proste, surowe i bardzo funkcjonalne. Najlepszy możliwy dodatek do mieszkania w skandynawskim stylu. Ponadczasowe krzesło dla ludzi i nie tylko. Pasuje do stołu w jadalni, biurka czy też korytarza. W każdej wolnej chwili zajęte przez leniwego kota.

    Pozdrawiam!
    Sonia
    sonia1801@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. -Zgłaszam się na KONKURS-
    Moim wyborem ostatecznie wyróżniony został "Fotel DS-57 ". Bardzo mnie zainspirowały, iż często siedzę w ciemnościach na twardym krześle rozmyślając i marząc. Natomiast gdy położę się na nim przenoszę się w zupełnie inny wymiar puszystego kłębka.

    Pozdrawiam :]
    Emilia
    anwil73@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie będę się za dużo produkować, bo nie ma o czym mówić. Jestem kobietą i jak coś mi się podoba to koniec i kropka. Tak musi być.
    Będę moim bliźniaczkom niedługo 'odświeżać' pokój. Z niemowlęco-nijakiego na małą szkolną damę. Chcę, aby był on bogaty we wszelkie intensywne kolory i rozwijał ich kreatywność pod każdym kątem. I właśnie dlatego wybrałam do niego fotel w mocnej czerwieni przypominający zbitki plasteliny http://www.voga.com/pl/designerskie-krzesla/fotel-bibendum.html
    Jestem przekonana, że pobudzę ich małe umysły do twórczego myślenia, kiedy będę na nim wieczorem siadać i czytać ich ulubione książki :)

    Agata yaagatka@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. http://www.voga.com/uk/pony-chair-for-children.html to siedzisko byłoby idealnym prezentem dla mojej 2letniej chrześniaczki Miki. Wybrałabym bym go w kolorze błękitnym bo pasowałby on do jej pastelowego pokoiku i do jej urody niebieskookiej blondyneczki. I choć ma urodę aniołka to już widzę jak siedzi na tym kucyku i z szelmowskim uśmiechem woła: "Kulina [czyli ja - Karolina]! pokaż jakieś nowe minki" po czym zaczynają się wygłupy na całego.

    karolina_ie@yahoo.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Szczerze... To jeszcze rok temu ściany w moim mieszkaniu były pomarańczowe i żółte, nie wiedziałam o stylu skandynawskim, dekoracje były i nie były...! Szok! Dzięki blogosferze odnalazłam swój styl. Prostotę i smak urządzania wnętrz, dzięki min mogę odpocząć w moim małym mieszkanku. Ostatnio pracuję nad kątem dla siebie :) Biurko już jest, czarne z białą szufladą i brakuje mi krzesła... Myślę że nie będę oryginalna... i napiszę że moim marzeniem, idealnie pasującym do mojego małego, skromnego kącika będzie krzesło http://www.voga.com/pl/designerskie-krzesla/krzeslo-dsw-eames.html w kolorze białym :))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dla mnie krzesło Eames białe lub Fotel CH07Dąb Wagnera...Usiąść wygodnie w salonie, przy stole w sypialni...Oj znajdzie się na niego miejsce:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  24. KRZESŁO DAW CHARLES EAMES W KOLORZE ŻÓŁCI
    Dlaczego to? Ponieważ to krzesło Eamesów, and I WANT IT! :)
    jakie piękne, bla bla bla pasowało by mi, świetny kolor i ten super poddupek…:)
    Moje cztery litery poczułyby się jak ktoś zupełnie wyjątkowy….
    A tak na serio…. W mojej głowie jawi się taka wizja salonu ( o ile można nazwać salonem pokój 22m w bloku z płyty na 3 piętrze) wycyklinowana podłoga z sosny ułożonej na kształt jodełki, dwie przeciwległe ściany białe, a na kolejnych dwóch płyty betonowe podkreślające autentyczność bloku z PRL’u. Okrągły stół z grubym dębowym blatem, nad stołem nisko zawieszona duża pofabryczna lampa. Wokół stołu cztery różne typy Eamsów….ehhh. Marzymy dalej, a więc… narożnik z szarej tkaniny z poduszkami w stylu „moustache” i w żywych kolorach (żółć, błękit), ponad narożnikiem gigantyczna czarna rama z napisem „ THANK YOU from the Mountain;) for the Chair”.
    Alicja ala.kom@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Moimi starszymi rodzicami się opiekuje ale dzięki sklepowi Voga komfort im podaruje .Wcale ogromnego wysiłku nie czuje bo ja im opieką za wspaniałe wychowanie dziękuję .Czasami walczę ze swym życiowym stresem ale widzę jak wspaniale współpracuje się w Voga z menadżerem rozwoju Sebastianem Beresem .Narodzin Vogi na świecie nigdy się nie zapomina bo trzyma nad nią pieczę Buignet Karolina .Voga to najlepszy meblowy znak a potwierdzi to Trine Flak .Stefan Turner niesamowity człowiek w kaszkiecie : ) o jego DJ-owej duszy jeszcze się dowiecie .Z moją pociechą zdjęcie przygotowałam i mam nadzieje ,że trochę Was roześmiałam http://zapisz.net/view.php?filename=250_p1020642.jpg W moc sklepu Voga każdy uwierzy gdy zobaczy jacy wspaniale działają tutaj designerzy .Cieszę się ,że sklepu Voga chińszczyzną nie wyparto bo jedyny swoim rodzaju jest Alvar Aarto .On lampę stworzył i całe serce do Niej włożył .Krzesła ,oświetlenie ,fotele by wnętrza wyglądały pięknie i komfortowo nie trzeba wiele .Darmowa dostawa i zwroty bo w sklepie Voga pomiędzy sprzedającym a klientem nie występują nigdy kłopoty .W weekend zaczynam ranek od joggingu a endorfinami ładuje się dzięki blogowi ,,Codzienna Szczypta Designu ''.Tutaj nikogo się nie dyskryminuje tylko najlepsze aranżacje wnętrz Fanom się oferuje .Ja dzięki niemu skandynawski styl poznałam i po uszy się w nim zakochałam .Nie pełna jest w moim portfelu kiesa i bardzo pragnę mieć krzesło od Charlesa .Dla mnie ten blog to frajda nie byle jaka i stworzyłam nie dawno bajeczny kąt dla niemowlaka .Ten blog jest dla każdego człowieka zbawienny i można wykonać samemu pokój dzienny .Blog ten ma i będzie miał wzięcie a ja marzę o luksusowym apartamencie .Przeglądam te blogowe posty tuż przed kolacją i podziwiam dom z drewnianą elewacją .Czuje się gwiazdką na niebie a Voga dzięki swoim wspaniałym meblom pomaga mi gdy jestem w potrzebie

    e-mail kochanka97@interia.pl Adriana W.

    OdpowiedzUsuń
  26. Z ogromną przyjemnością przejrzałam ofertę sklepu i snując marzenia które upycham w zakątkach mojego zagmatwanego kobiecego mózgu, zdecydowanie wybrałabym Kanapę Poet - niby prosta, a jednak fikuśna, niby zachowawcza ale - o mamo trzymaj mnie- te piękne kolorowe guziki!!! Wywaliłabym wszystko z salonu - oprócz lampy i książek aby nic nie psuło mi przyjemności siedzenia na tym dziele sztuki- mówię poważnie! Dodałabym jedynie dla mojej małej córeczki krzesełko czarne Pony - jak się nauczy siedzieć będzie mieć radochę Hanulek kochany :) Ach te marzenia....
    Polubiłam co kazano i gdzie- jako Little Sweet
    a jakby kto mnie szukał w sprawie dowolnej: Czupakambra@poczta.onet.pl
    Pozdrawiam i dziękuję , że pozwoliliście mi się od rana tak cudnie rozmarzyć ;)
    Kropka
    http://smakkropki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Ojojoj ale kusicie! Pięknie bybloby miec dom pelen miejsca na te wszystkie stylowe aranżacje!!! Niestety narazie przydałby sie przyjemniej fotel

    http://www.voga.com/pl/fotel-egg-chair-jajo.html w którym mój mąż mógłby spędzać godziny grając w konsolę �� może sprawię mu taką oto niespodziankę! A wy w zamian ofiarujecie mi wasze krzeselko, w którym wygodnie siądę i stworzę sceapbookingowe cudeńka ������

    Martyna L. martyna.kapusta@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  29. http://www.voga.com/pl/bestsellery-klasyka-designu-2/krzeslo-dsw-eames.html
    Mój blokowy salon w niczym nie przypomina tego typowego osiedlowego. Przepełniony jest fikuśnymi plakatami, kanapami uszytymi z wybranych przeze mnie wielobarwnych materiałów i podkreślony turkusowymi ścianami z jasnozielonymi pasami. To wszystko w towarzystwie spokojnych białych mebli i dodatków w przeróżnych kształtach. Pod ścianą jest moje małe królestwo czyli białe biurko z pastelowym blatem. Marzę , aby nadać temu miejscu bardziej osobisty charakter poprzez nabycie wyrazistego krzesła. Już od dłuższego czasu wzdycham do zielonomodrego Eames'a DSW czyli kultowego , designerskiego krzesła,które nadałoby charakter całemu wnętrzu.Idealnie skomponowane z kolorami na ściane byłoby ich idealnym uzupełniem i stanowiłoby ich spoiwo w jakże użytecznym przedmiocie. Jak ja uwielbiam flirt użyteczności z designem i świetnym wyglądem. W tym trójkącie zdecydowanie nie jest jest o jednego za dużo.

    OdpowiedzUsuń
  30. Sroka jest ptakiem, który należy do rodziny krukowatych i bardzo lubi błyskotki, błyszczące dodatki , kocha naturę, jest towarzyska i ciekawska...
    Jej czarne pióra połyskują w słońcu zielenią, purpurą i granatem. To niebywała elegantka
    Brzmi znajomo...Czyżby to ja?
    Oj tak, mój wyostrzony ptasi wzrok od razu przyciągnęła krwisto czerwona ( w końcu sroka to drapieżnik;) kanapa trzyosobowa Kubus. Jako 100% sroczka, która lubi ekstrawagancję i nietuzinkowe rzeczy czerpię stylowe inspiracje ze słynnego niegdyś stylu Glamour i skórzana pikowana kanapa świetnie wkomponowałaby się do mojego nieco zwariowanego wnętrza.
    Poza tym sroki lubią przebywać razem, podobnie jak ja z moimi przyjaciółkami, a najlepszym miejscem do rozmów jest oczywiście przewygodna kanapa i aromatyczna kawa.
    Znane są sroki arabskie, zielonawe, chińskie, tybetańskie, ale ja jestem tą zwyczajną. Zwyczajną kobietą, która lubi od czasu do czasu "upolować" nową parę butów, a potem rzucić się zmęczona w domu na kanapę i odpoczywać.
    Hmm chyba pisałam, że jestem sroczką? Doszły mnie słuchy, że sroki lubią podkradać wszystko to co im się podoba. Może by tak...Żartowałam
    Swoją drogą myślę, że moim koleżankom "sroczkom" pióra by opadły na widok Kanapy Josefa Hoffmanna.
    Pozdrawiam i "frunę" dalej
    Grażyna
    Moje konto na facebooku: https://www.facebook.com/profile.php?id=100008254740148
    mandarynka435@interia.pl


    OdpowiedzUsuń
  31. -Mamo, mamo! Siadaj, poczytamy! - "O czym kochanie?" - "O Złotowłosej. A wiesz, wiesz, że ona też sprawdzała wszystkie łóżeczka? I... i... wybrała te najwygodniejsze małego misia". - "Tak? A Ty jakie byś wybrała?"- "No mamuń, oczywiście, że naszą sofę (Kanapa Poet). No chodź, zobacz, jak usiądziemy razem, to będzie nam super. Patrz jak wygodnie. O i mogę położyć Ci się na kolanach a te boki mnie schowają. I zobacz jaka śliczna, jaka ładna. Lubię ją:)". - "Dobra, kochanie, to zaczynamy. Tylko schowaj się dobrze:)".
    Tak ta sofa kojarzy mi się z rodzinnymi chwilami, z uczuciem przyjemności, komfortu, chwilą zapomnienia.
    Jak wyobrażam sobie mój przyszły salon, który już niedługo będzie zagospodarowywany, to taka sofa idealnie się w niego wpasowuje. Jakby była tam od zawsze:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Marzenie: http://www.voga.com/pl/bestsellery-klasyka-designu-2/krzeslo-r160-contour-featherston.html . Jest to fotel idealnie pasujący do mnie. Uwielbiam zmieniać przestrzeń wokół siebie dlatego średnio co 3 miesiące mam przemeblowanie w salonie. Żeby było coś nowego, coś innego i pasującego do mojego obecnego wewnętrznego ja. Krzesło Countour jest klasyczne a zarazem nowoczesne i pasujące do różnych wnętrz. Nie było by problemu dopasować je do przestrzeni klasycznej, domowego klimatu czy bardzo nowoczesnego stylu. Jest uniwersalne a za tym idzie wielki potencjał. Można w nim poczuć się bezpiecznie z powodu wysokiego oparcia, dopasowane podłokietniki i linie sprawią, że można się wyciszyć poczuć jak w domowym SPA z książką i kotem na kolanach. A na następny dzień może to być nowoczesny dodatek do imprezowego wnętrza dla przyjaciół. To taki kameleon, coś w rodzaju 10 w 1, tak jak ja.

    OdpowiedzUsuń
  33. Moje marzenie to ten fotel http://www.voga.com/pl/bestsellery-klasyka-designu-2/krzeslo-r160-contour-featherston.html a dlaczego?
    Otóż za nie tak całkiem długi czas przybędzie na świat moje pierwsze dziecię!
    Czekam na ten moment jak Hubert Urbański czekał aż będzie mógł powiedzieć "Milion jest Twój" i podpisać czek :D Wracając do sedna pokoik w 80 % urządzony, zgodnie z najnowszymi żurnalowymi inspiracjami i Ola boga przyszła matka polka uświadamia sobie pewnej bezsennej nocy że czegoś w nim brakuje! Otóż brakuje wygodnego i obowiązkowo (STYLOWEGO) siedziska co by można było przyłączać swe głodne dziecie do wodopoju! Marzę więc o tym stylowym meblu jak dziecko marzy że na komunii dostanie rolki ( za moich czasów)! Jego zalety? Disajn powala, kolor zadowala,wygoda za serce chwyta- wielkość znakomita! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Mój faworyt to fotel na biegunach RAR ( http://www.voga.com/pl/designerskie-krzesla/fotele-bujane/fotel-na-biegunach-rar-eames.html) nie tylko dlatego, że jest to mebel piękny i pasowałby świetnie do mojego salonu. Również dlatego, że stoi za nim historia, historia osoby, która swoim pomysłem i ciężką pracą wypracowała sobie renomę i zmieniła meblowy świat. Rewolucyjne wprowadzenie plastiku, który okazał się strzałem w dziesiątkę, było znakomitym rozwiązaniem docenianym od lat czterdziestych do teraz. Charles Eames miał wizję, a wizjonerów należy doceniać. Często patrząc na mebel widzimy tylko produkt, rzecz, którą chcemy posiadać z wielu różnych przyczyn. Nie patrzymy dalej, nie widzimy osób stojących na pierwszą wizją rewolucyjnego pomysłu, ich pracy włożonej w jego realizację i satysfakcji, gdy coraz to więcej ludzi pragnie posiadać ich "małe dzieło". Za każdą, nawet najmniejszą rzeczą, stoi człowiek - doceńmy to.

    Fotel bujany RAR ma fenomenalny kształt i bieguny przypominające mi narty, a narciarstwo uprawiam od 5 roku życia, więc patrząc na niego, mimowolnie się uśmiecham. Biel to śnieg, bieguny to narty - połączenie idealne na cichy wieczór przed kominkiem. Taki szczegół jak nieduży fotel, mógłby totalnie odmienić wnętrze- jak powiedział Charles Eames " The details are not the details. They make the design".

    OdpowiedzUsuń
  35. zapomniałam napisać, że lubię na facebook'u jako Marta Chmielecka.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Finn Juhl jest idealnym kreuje się z moją osobowością. Jest połączeniem klasycznej czerni, którą ubóstwiam za funkcjonalność z nutą bezkresnej nowoczesności. Zdecydowanie posiadam taką samą cechę. Jestem klasyczną tradycjonalistką lecz w mojej osobowości można odnaleźć odrobinę nowoczesnych zasad. Ponadto Finn Julh sprawia wrażenie surowego mebla, jednakże zdecydowanie zyskuje przy bliższym poznaniu. Kaszmirowa wełna to coś nadzwyczaj przyjemnego ! Tutaj także odnajduje siebie - na pozór surowa z masa twardych zasad a w rzeczywistości romantyczka z nad wyraz ogromną dozą wrażliwosci. Klasyczna czerń dostosuje się do kazdego wnętrza, odnajdzie się jak nigdzie indziej... doda szyku i ciekawosci. Zresztą czy sama nazwa nie brzmi męsko? O tak. A ,że ja kobieta z natury przepadająca za mężczyznami chciałabym mieć go w domu. . Logiczne.


    http://www.voga.com/pl/designerskie-kanapy/baker-sofa.html

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie będę ukrywać, że oferta marki Vega.com ogromnie mnie zachwyciła. Buszując wśród krzeseł, foteli, lamp kanap rozpływałam się nad takimi klasykami jak: Barcelona Der Rohe, Fotel 670 Charlesa Eames'a, Butterfly Ferrari-Hardoy czy LC3 Corner Sofa La Corbusier. Co tu wybrać, co tu wybrać? Same ikony designu. Które z tych dzieł zasługuje na miano najpiękniejszego? Przecież chciałabym wszystkie...
    I oto jest! Patrzy na mnie i krzyczy: "JA!" Tak prosty a zarazem tak piękny. Dwa słowa: "THE CHAIR". Słynny model projektu Wegnera. Znany z debaty Kennedy’ego i Nixona. Okrągły Numer Jeden. Łączy w sobie wszystkie cechy, które powinien posiadać idealny mebel:
    1. Zbudowany z doskonałych i twałych materiałów – drewniana rama (wybrałabym dębową), siedzisko obite czarną skórą.
    2. Funkcjonalny i wygodny – dzięki wyprofilowanemu oparciu oraz wyściełanemu siedzisku komfortowy w użytkowaniu.
    3. Piękny – połączenie prostoty i ciekawej formy daje spektakularny efekt końcowy, typowe skandynawskie wzornictwo lat 50-tych, które obecnie króluje i które tak uwielbiam.
    4. Klasyczny design – model zaprojektowany w 1948 roku i mimo, że minęło od tego czasu niemal 70 lat nadal cieszy oko i jest obiektem pożądania.
    Dzieło sztuki.

    OdpowiedzUsuń
  38. Gdy meble w Voga ujrzałam,
    do świtu je oglądałam,
    i nagle mój wzrok przykuł ON,
    designerski cud zwany SWAN:
    (http://www.voga.com/pl/fotel-swan-chair.html)

    S…. subtelny niczym łabędź na wodzie,
    W…. wygodny jak w rajskim ogrodzie,
    A…. aż dech mi zapiera, brak słów!
    N…. niezwykły ma urok i look.

    Tak widzę go więc w moim domu,
    i marzę i śnię po kryjomu.

    Czy to mało Redaktorze Drogi,
    by designerskie krzesło DSW trafiło w me progi? :)

    Pozdrowienia :)
    Kasia
    kat.kozl@gmail.com

    PS polubienia na fb jako Katarzyna Kałużna :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Pamiętam wakacje u Cioci Ireny. Czerwony fotel stał w korytarzu na pierwszym piętrze. Z daleka wydawał się ogromny, groźny i niedostępny. Trochę nawet straszył tę nieśmiałą pięcioletnią osóbkę. Istny czarodziej! Długo nie mogliśmy się zaprzyjaźnić. Stałam i obserwowałam z boku jak inne dzieciaki niecierpliwie czekały na swoją kolej.
    Nie było mnie łatwo namówić na pierwszą przejażdżkę. Ale potem! W prawo, w lewo! Proszę - jeszcze trzy obroty! Najlepsza karuzela w moim życiu! Dziękuję Ciociu i Arne Jocobsen za Egg Chair.
    Niech więc powrócą dobre wspomnienia - wybór jest łatwy.
    http://www.voga.com/uk/designer-chairs/the-egg-chair-replica.html
    Pozdrawiam.
    szczepkowska@hotmail.fr

    OdpowiedzUsuń
  40. Piękne krzesła, lampy, stoły, kanapy… Szczególnie dla młodej mamy, która w przeciągu miesiąca musi kupić mieszkanie, wykończyć je i umeblować, bo za miesiąc kończy się jej urlop macierzyński i wraca do pracy w wielkim mieście i musi mieć tam „noclegownię”, a jeszcze lepiej „Dom” dla siebie i swojej Rodzinki.
    A że młoda mama przez ostatni rok była bardzo monotematyczna: ach och mój Jaś, Janek, Jaśko, Janeczek, Janko, Jasiek, Jasieniek, Jan…. to wybiera… krzesło Pony dla dzieci.
    http://www.voga.com/pl/designerskie-akcesoria-do-domu/meble-dla-dzieci/pony-chair-for-children.html
    Za zabawny design, żywe kolory (dla Jasia koniecznie niebieski) i w ogóle genialny pomysł. Krzesło, które jest jednocześnie zabawką i pięknym elementem wystroju dziecięcego pokoju.
    Już oczami wyobraźni widzę, jak na kinderbalach dzieci – koledzy i koleżanki Jasia chcą koniecznie usiąść na tym krzesełku :)
    A tymczasem Jaś musi się nauczyć chodzić, a mama Jasia musi kupić mieszkanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. LAMPA LAMPADINA CASTIGLIONIEGO

    http://www.voga.com/pl/designerskie-lampy-oswietlenie/lampandina-table-lamp.html


    Chciałabym, żeby lampa Lampadina Castiglioniego "zamieszkała" w studenckim mieszkaniu mojego syna. Niedawno rozpoczął studia na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu i przeprowadził się do wynajętego mieszkania. To wielki pasjonat fizyki. Jego ulubionym filmem jest Teoria Wielkiego Podrywu ("The Big Bang Theory") opowiadający o perypetiach czterech naukowców z California Institute of Technology. Myślę, że bardzo im zazdrości nie tyle ich śmiesznych przygód, co pracy na prestiżowej uczelni. Jego współczesnym idolem jest Stephen Hawking, chory na stwardnienie zanikowe boczne geniusz fizyczny.

    A lampa Lampadina Castiglioniegi? Do złudzenia przypomina pierwszą żarówkę wynalezioną przez Thomasa Edisona. To jeden z największych umysłów wszechczasów. Jego niezliczone wynalazki to nie tylko dowód na jego naukowy geniusz, ale też chyba najlepszy w historii przykład tego, jak praca naukowa może się wspaniale przełożyć na sukces komercyjny. I jak widać z kolekcji lamp, które można zobaczyć w sklepie voga.com przekłada się na kolejne sukcesy. A poza tym wszystkim to naprawdę doskonały design.

    Chciałabym, by to właśnie lampa inspirowana żarówką Edisona rozjaśniała studenckie życie mojego syna. I wskazywała mu drogę ku świetlanej przyszłości.

    Obseruję blog jako Ino1975, polubiłam obydwie strony jako Anna O.

    OdpowiedzUsuń
  42. Fotel Egg Chair
    Arne Jacobsen
    http://www.voga.com/pl/designerskie-krzesla/fotel-egg-chair-jajo.html
    kolor: Jasno szary

    Mój wybór padł na ponadczasową ikonę designu- fotek Arne Jacobsena Egg Chair.
    Ten klasyk wzornictwa w wyrafinowany sposób wzbogaci każde wnętrze- od salonu, przez gabinet i miejsce pracy, aż po sypialnię, pokój dziecka czy mieszkanie studenckie.
    Każdy znajdzie dla niego miejsce i funckję w swoim mieszkaniu lub domu.
    Wygodny i prosty, subtelny w formie i mocny w wyrazie. Taki mebel może stać się środkiem ciężkości każdego pomieszczenia, punktem centralnym i elementem porządkującym przestrzeń pokoju czy nawet całego mieszkania.
    Moim marzeniem, jako młodego adepta architektury, jest posiadanie tak inspirującego mebla w swoim mieszkaniu. Zmysł projektanta i wysmakowana forma tego fotela mogą być inspiracją i natchnieniem do wielu projektów, które mogą okazać się równie udane, ponadczasowe i piękne jak ten mebel.

    Bardzo chciałbym posiadać taki w swoim mieszkaniu, aby móc czerpać z niego inspirację do swojej pracy i projektów.

    Proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej prośby.

    Pozdrawiam

    born2sail0@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  43. Wraz z dziewczyną jesteśmy w trakcie remontu...tzn. remont brudny już za nami ( szlifowanie , tynkowanie, malowanie ) teraz czeka nas urządzenie.
    Mimo, że to mieszkanie w Prl-owskim bloku i przed remontem zastaliśmy tzw. styl Gierka, to dzięki zdolnościom projektowania i zmysłowi estetycznemu mojej ukochanej stworzyliśmy piękne nowoczesne mieszkanie. Natomiast jak to z remontami ...przeciąga się gdyż oboje stawiamy sobie za pierwszorzędny cel ...jakość , design i nowoczesność przy doborze wnętrz ...
    Dokładnie tymi cechami odznaczają się meble ze sklepu VOGA.
    Oczywiście moglibyśmy niczym przysłowiowy "szary Marian" iść do sklepu typu 'Bolek i Lolek' i kupić sztampową kanapę tudzież pseudo-nietuzinkowy fotel od zaraz.
    Natomiast w doborze wystroju nie kierujemy się sztampom, a szeroki wachlarz asortymentu, który oferuję Voga jest dla nas zbawieniem.
    W świecie gdy większość produktów odznacza się monochromatycznością stylu, a cyfryzacja życia stwarza z wielu z nas roboty, MY nie płynąc z prądem szarości chcemy wybierać meble skrojone pod nasze upodobania i estetykę, które wzmacniają poczucie naszej indywidualności.
    Ciężko jednoznacznie określić, który z mebli byłbym tym ulubionym gdyż wiele z nich ma nieocenioną wartość i jak MY to mówimy "design'erski sznyt".
    Niektóre pasują bardziej to klimatów rustykalnych inne z kolei do pomieszczeń bardziej industrialnych.
    Natomiast biorąc pod uwagę fakt, że konkursy rządzą się swoimi prawami i musielibyśmy wybrać jeden mebel byłby to chyba ...hmm..Fotel Egg Chair :)
    Nasz dom to ostoja minimalizmu, okraszonym paroma dobrze dobranymi detalami jak np. autorska sztuka.
    W salonie brak nam wspaniałego fotela, w który moglibyśmy zanurzyć się w jakiejś wspaniałej lekturze.
    Idąc z duchem czasu, ale również mając szacunek do przeszłości uważamy, że mebel ten w symbiotczyny sposób łączy epokę w, której został zaprojektowany do czasów nowożytnych.
    Arne Jacobsen jako projektant tego niewątpliwie dzieła sztuki spłodził w tym meblu takie cechy jak elegancja, historia pochodzenia ( Dania to przecież jeden w głównych ośrodków designu biorąc pod uwagę ilość projektantów na jeden metr kwadratowy) oraz idealną wizję przekutą w minimalistyczny lecz jakże subtelny i ponadczasowy styl siedziska.Myślimy, że siedzenie w takim dostojnym i eleganckim fotelu wszakże poprawiło by nasz stan błogości i moglibyśmy przenieś się w wyobraźni do fabuły książek, które na nim byśmy pochłaniali bez opamiętania.

    Pozdrawiamy serdecznie

    kontakt: sramabartosz@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  44. http://www.voga.com/pl/designerskie-akcesoria-do-domu/zegary/star-clock-replica.html

    " O nie, jeszcze ich nie ma"
    " Są spóźnieni całe pół godziny ! "
    " Czy oni kiedyś będą na czas? "

    Wybija czas naszego spotkania. Z niecierpliwością czekamy na Anię i Tomka oraz ich małą córeczkę. Na stole mama ustawia już swieże wypieki, zaparzyła herbatę widząc wiadomosc na ekranie telefonu ,że już wyjeżdzają. Marcin dla małej wyciągnął lalki, aby już miła wszystko gotowe do zabawy. Kupił jej ulubione kukurydziane paluszki. Ja z niecierpilowością wyglądam przez okno... w tle słychać klaksony aut, szum kiedy przejeżdzają.. Mama wzdryga się za każdym razem w oczekiwaniu. Herbata na stole stygnie a ciasto schnie, co sprawia jej smutek i przykrość. Zaczyna się martwić... Jak to mama, chyba tak wszystkie mają- martwiąc sie o swoje dzieci. Nagle dzwoni telefon... " Musieliśmy przebrać Natalię, mieliśmy małą awarię". .. Przyjeżdżają za dobre pół godziny... Nie zdarza się to raz, czy dwa, tylko notorycznie. Zawsze bierzemy na nich poprawkę. Dlatego chcielibyśmy ten piękny nowoczesny zegar. Własnie dla nich. Niedługo wyprowadzają sie do wlasnego mieszkania, także moze wtedy chętniej zerkaliby na niego. Ze względu na jego image, wyjątkowy i niepowtarzalny.


    sylwia- gutowska1@wp.pl
    lubie na face jako sylwia gutowska

    OdpowiedzUsuń
  45. Najbardziej nakręciła mnie Leżanka Barcelona z kolekcji Mies Van Der Rohe. Ponieważ jestem projektantem graficznym i wiem jak ważny jest chill out po kilkugodzinnym siedzeniu przed komputerem. Kiedy kręgosłup zaczyna płakać nie ma nic lepszego niż zalegnąć na chwilę przy dobrej muzyce albo książce. Na leżance można również robić inne ciekawe rzeczy. Bo odpoczywać można także aktywnie ;)

    maciej.skalik@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  46. Właśnie jestem na etapie urządzenia nowego mieszkania, któe wynajmuję. Ponieważ nie chcę przemalowywać ścian, zamierzam skupić się na pięknych dodatkach i melach, dla których białe ściany będą idealnym tłem. Wydobędą cały ich urok :) Dlatego też zwracam uwagę na przedmioty, któe dodadzą charakteru wnętrzu - w sklepie Voga, oprócz krzesła które jest nagrodą (i pięknie wyglądałoby przy mojej białęj, prostej w formie toaletce) zwróciły również takie przedmioty jak:
    Lampa Artichoke Paula Henningsena - coś takiego na pewno zwróciłoby uwagę i wyglądało świetnie nad stołem w jadalni. Interesująca forma połączona ze stonowanymi kolorami i lekkim materiałem.
    Inny fajny mebel, który przykul moją uwagę, to Mies Van Der Rohe, Barcelona Style table - na pozór niepozorny szklany stolik, ale jego prosta forma i bezpretensjonalność mnie oczarowują. Szklany blat na pewno eksponowałby każdy stylowy dodatek na nim postawiony, a jednocześnie nie przytłaczał i nie pomniejszał i tak małych wnętrz. Poza tym lubię połączenie szkła i metalu, uważam, że dodają pomieszczeniom lekkości i trochę mroźnego orzeźwienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  47. Pip, Pip, Pip.... Pipipip Pipipip Pipipip

    Chyba mam zawał!
    Cóż oczyska me dziś ujrzały, tego do tej chwili nie są świadome. Stolik Noguchiego oczarował mnie sobą do szpiku kości. Ile ja bym dała by mieć te cudeńko w salonie. Ile ja bym dała za te zazdrosne spojrzenia koleżanek. Ile ja bym dała, żeby mieć większe wpływy miesięczne niż wartość tego stolika ;)

    montagne@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  48. Jestem na etapie szukania mebli oraz dodatków do mojego pierwszego M2. Jako laik w tej dziedzinie (albo osoba dopiero co zachwycająca się designem), kopalnią wiedzy jest dla mnie blog. Moja kuchnia jest urządzona na styl skandynawski - inspiracja z bloga. Teraz przyszła kolej na salon - moim marzeniem jest kanapa Poet, kojarzy mi się z klimatem retro (lata 50-60), piękna ponadczasowa szarość dopełniona amarantowym siedziskiem. Kanapa ujęła mnie lekką formą, ale i także solidnym wykonaniem, bo przecież kaszmirowa wełna to jakby materiałowy złoty graal. Patrząc na jakość, materiał i wykonanie nieczęsto się zdarza, że mam nie mam absolutnie wątpliwości, że za ceną stoi jakość.

    OdpowiedzUsuń
  49. Mój dom, a właściwie pokój, bo tylko on mogę uznać aktualnie za swoja własność jest dla mnie całym światem. To tutaj, tworze, rysuje, pisze posty, ucze się, umieram, jem, spię, pisze ze znajomymi. To całe centrum mojego świata mieści się na 8 metrach kwadratowych co jest "ogromną przestrzenią", ale jakoś starcza. Wyobrażam go sobie takim jaki jest bo już jest idealny. Uwielbiam go za to, że jest przytulny, w zakamarkach czają się wspomnienia, a szafki pachna lekka starością. Wszędzie mozna zauważyć wystające kawałki moich szkiców, a w każdym kącie lezy jakaś kredka. Mój wymarzony pokój jest jasny, z wielkim oknem i łóżkiem, na którym lezy cieplutki, puszysty kocyk. Jedynie przy biurku jet pusto. Nie ma własnego krzesła, o którym marze od dawna. Mój wymarzony mebel to właśnie krzesło, a jak patrze na te cudowne designerskie mebelki marki voga to serce się kraja. Byłoby to moja pierwsza i najwspanialsza wygrana.

    życze wszystkim pwoodzenia:)
    Zuzia!

    OdpowiedzUsuń
  50. Mebel który wybrałam to niezwykłe połaczenie technicznej innowacji i historycznego stylu. W zasadzie wystarczyłoby powiedzieć ze jest to projekt i realizacja jedno z najwiekszych twórców współczesnego designu; na 10 rocznice pewnej bardzo znanej firmy. Krzesło nawiązuje do nazwy jednego ze słynnych francuskich władców, Był to 15 władca o tym imieniu, który zasiadł na tronie. Ten mebel jest przetworzeniem tego tradycyjnego mebla i jest wykonany z przezroczystego plastiku. Występuje w różnych kolorach. Na krzesle nie widac z żaden sposob laczen a oparcie jest w kształcie owalu. Mebel ten to kwintesencja baroku zamknięta w nowoczesnych kształtach. Krzesło to występuje w 3 wariantach, jednak na stronie Voga występuje tylko jedno, bez podłokietników. Oto zagadka mojego wyboru, jesli chodzi o moj wybor mebla ze strony voga.

    krzesło DSW? Marzenie każdego, także i moje. Mam nadzieję, że zaszczyci swoja obecnością moją skromną czytelnię. Pozdrawiam i trzymam kciuki!!
    martynaziembikiewicz@yahoo.pl

    OdpowiedzUsuń
  51. Zagadka :

    1. To piękna Pani z kapeluszem na głowie.

    Nie wiemy?

    2. Raz się świeci, a raz nie. W środku ma rozum - Raz aktywny raz ospały. Ale zawsze nie zależnie od tego czy myśli czy nie wygląda pięknie.

    Hmmm.. jakieś pomysły?
    Podpowiedz nr 3.


    3. Dodaje nam motywacji aby iść dalej w głąb ciemnego pokoju...


    Tak. To właśnie lampa. http://www.voga.com/pl/designerskie-lampy-oswietlenie/lampy-podlogowe/lampa-stojaca-grasshopper.html

    Od momentu zobaczenia lampy tej, mój rozum oszalał że HEJ.
    Codziennie model ten widzi bez ustanku, nie robiąc żadnego przystanku.
    Chciałby żebym taką lampę w domku miała, i już mu nie narzekała.
    Ten model ma coś pozytywnego w sobie ,nie będzie leżał w grobie!
    Klasyczna czerń to moje odbicie lustrzane, czasami niedostrzegane.
    Prostota i design w parze królują, serce mi radują!
    Bo takie ja kocham duety, i to nie są bzdety!
    Więcej o jedną nogę mój model posiada, stabiliność zapowiada.
    A ,że ja kobieta u uczuciach taka, miło by było mieć takiego brata!
    Pod jednym dachem kompana podobnego, a to coś nowego!
    Ponadto Grasshopper to ponadczasowa sprawa, trzeba iść za modą to są ludzkie prawa :)


    Marcin
    marcys_25@wp.pl

    na facebooku lubie jako marcin lech.

    OdpowiedzUsuń
  52. http://www.voga.com/pl/designerskie-krzesla/eames-krzeslo-daw.html
    Wybieram zdecydowanie .....argumentów za mogłabym wymieniać w nieskończoność....bo jest piękne w swojej prostocie i ma w sobie duszę :).
    - bo je kocham i marze o nim od kiedy pierwszy raz zobaczyłam w waszym sklepie!
    - bo moja mała córcia powiedziała : "jest cudne mamuś;)"
    Pozdrawiam
    Aga

    OdpowiedzUsuń

Instagram